Menu

Lew, który dużo ryczy, mało mleka daje!

uwaga: na tym blogu stosuje się ironię, wyciąganie zbyt daleko idących wniosków przypomina wyciąganie dżdżownic z mokrej ziemi

znaki

sztukmistrz

Od pewnego czasu zauważyłem, że kiedy wychodzę do pracy, ktoś urzęduje w moim mieszkaniu. Najwięcej śladów nieproszeni goście pozostawiali po sobie w łazience. Zwinięty dywanik, który wcześniej leżał starannie rozłożony na kafelkach. Pralka, wyraźnie przesunięta o kilka centymetrów. Zrzucony na podłogę papier toaletowy. Ściągnięty z wieszaka na ziemię gruby, kąpielowy ręcznik z Ikei.

Początkowo nie byłem pewien i składałem wszystko na karb mojego roztargnienia. Kiedy jednak kolejny raz znalazłem toaletę przewróconą do góry nogami, działania jakichś tajemniczych sił nie ulegały wątpliwości. Zagadką pozostawało tylko, w jaki sposób intruzi przedostawali się do środka: jedyny komplet kluczy posiadam ja, a drzwi na zewnątrz nie nosiły żadnych śladów włamania.

Najbardziej oczywiste i logiczne wyjaśnienie, że mieszkam ze złośliwym duchem, w dodatku potwornym bałaganiarzem, w tym wypadku odpadało. Nie wierzę w zjawiska nadprzyrodzone, a poza tym, mam na ścianach specjalne znaki, chroniące przed duchami. Dopiero po kilku miesiącach, kiedy zaczynałem się poważnie obawiać o swoje zdrowie psychiczne, znalazłem rozwiązanie tajemnicy buszujących w łazience stworzeń. To były po prostu pająki, które oczekiwanie na muchy skracały sobie płataniem figli i beztroskimi zabawami.

Komentarze (13)

Dodaj komentarz
  • madman86

    To dlatego!!! Pająki!!! No kto by pomyślał. Jak wychodzę z pokoju to dzieje mi się to samo... łóżko się przesunie, fotel ktoś pobrudzi, odcisk buta ktoś zostawi... Teraz już wiem... To pewnie jakieś zmutowane genetycznie monstra ze wzmacnianą pajeczyną robią sobie u mnie w pokoju plac zabaw... i dla checy tazają czyjeś buty w błocie po czym wrzucają mi takiego buta do pokoju robią odcisk, i chowają w swokje zakamarki... skubane... jak je znajdę to... się nimi zaprzyjaźnie...

  • good_news

    To duchy. Potrzeba egzorcysty. A wiesz Ty co u mnie się dzieje????
    Duchy się rozpleniły do niemozliwości.

  • sztukmistrz

    Duchy są wykluczone: po pierwsze nie istnieją, a po drugie mam specjalne znaki do ich odstraszania ;> Obawiam się, że to może być moje drugie, gorsze Ja.

  • irytek05

    Każdy ma prawo trochę się rozerwac:))
    Pozdrawiam!

  • amatil

    "Nie wierzę w zjawiska nadprzyrodzone, a poza tym, mam na ścianach specjalne znaki, chroniące przed duchami."

    Po prostu piękne. Niewierzący, ale praktykujący.

  • Gość: [dorotka] *.it-net.pl

    to jakieś pająki egzotyczne musi, że takie pokłady energii w sobie miały...
    przypuszczam na podstawie doświadczeń ze ślimakami afrykańskimi
    ale chyba nie ptaszniki? bo takim to już mychy nie wystarczą...

  • Gość: [dorotka] *.it-net.pl

    oczywiście muchy miałam na myśli, bo mychy to już zupełnie inna bajka

  • Gość 80.187.154.*

    Ja bym jednak obstawiał muchy, też skubane potrafią być złośliwe.

  • Gość: [Nemesis] *.mtm-info.pl

    "Tak bardzo chiał bym zostać kumplem Twym" :) przypadkowo wchodząc na ten Blog, doprowadziłeś do pojawienia sie słonca i usmiechu. Pisz dalej bo lubie sie smiac:D A na pająki w łazience najlepsze jest jej zalanie, no chyba że to są te pływające :/

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    fajnie piszesz...tylko cos dawno Cie tu nie było

  • raindogshow

    Łatwa zagadka. Od razu zgadłem, że to pająki. Naprowadził mnie na ten ślad spadnięty ręcznik z Ikei. To przecież oczywiste i logiczne ;)
    Pozdrawia Rain

  • bea.tissima

    Ha, ha, ha..... dobre, dawno się tak nie uśmiałam.....

    Świetny ten Twój blog, pozwolę sobie zajrzeć tu od czasu do czasu - i zapraszam do mnie. Tzn. na mego bloga a nie od razu do mieszkania.... ;-)

  • Gość *.net129.okay.pl

    a może to jednak chomiki

Dodaj komentarz

© Lew, który dużo ryczy, mało mleka daje!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci